Wypieki domowe - legalna sprzedaż
   Strona główna   Pomoc Szukaj Galeria Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 13
  Drukuj  
Autor Wątek: Wypieki domowe - legalna sprzedaż  (Przeczytany 65277 razy)
beti
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 32


« Odpowiedz #30 : Listopad 07, 2011, 12:35:54 »

A czy jesteś w stanie na pw napisać a raczej pomóc w temacie uruchomienia produkcji lub podpowiedzi jakiś ?
Zapisane
BoBig
Senior Babeczka/Ciacho
***

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 154


« Odpowiedz #31 : Listopad 07, 2011, 05:13:37 »

Nie mogę wszystkiego opisać na forum tylko dlatego, że to bardzo obszerny temat, a ja nie mam czasu tak się rozpisywać. Zawsze pomogę jak będzie konkretne pytanie.
Zapisane
beti
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 32


« Odpowiedz #32 : Listopad 07, 2011, 05:50:13 »

Ok.Trochę siedzę i czytam o tym temacie i ciekawa jestem takiej rzeczy- produkcja ciast domowych tylko na zamówienia a nie do sprzedaży masowej i druga produkcja dekoracje artystyczne i jakie wtedy wymogi,czy da się dostosować lokal.Bo  z tego co mi się wydaje to chyba tylko kwestia określenia" produkcji"
Jutro wybieram się do sanepidu zobacze co mi powiedzą ,choć nie spodziewam się że uzyskam satysfakcjonujące odpowiedzi.Dlatego pytam Ciebie jeżeli coś wiesz w tym temacie i  znasz kogoś kto dał radę sprawę załatwić.Ewentualnie proszę o maila na pw.
Jakieś pół roku temu dowiadywałam się jak to wygląda w Anglii i tam bez przeszkód można dostosować kuchnię we własnym domu do robienia tortów i sprzedaży ich,czemu u nas nie ma takich przepisów... Co?
Zapisane
BoBig
Senior Babeczka/Ciacho
***

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 154


« Odpowiedz #33 : Listopad 11, 2011, 07:04:27 »

Dom da się, dostosować. Mieszkanie nie. Te dwa rodzaje działalności jakie podałaś według przepisów niczym od cukierni się nie różnią. Zawsze gdy chcesz produkować coś do jedzenia mówimy o tych samych przepisach.
Zapisane
beti
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 32


« Odpowiedz #34 : Listopad 11, 2011, 08:12:42 »

Dziękuje za odpowiedz.I wszystko się zgadza co piszesz,zorganizowanie produkcji w domu jest możliwe.Kwestia naszych chęci i finansów.
Zapisane
terenia
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 36



WWW
« Odpowiedz #35 : Listopad 17, 2011, 10:02:02 »

Zorganizowanie produkcji w domu jest możliwe, trzeba tylko zastosować się do zaleceń SANEPIDU. Wymagania są dość rygorystyczne i aby zrobić to dobrze, trzeba od początku robić to pod nadzorem urzędu. W Sanepidzie jest taka komórka, która zajmuje się przystosowaniem pomieszczeń i myślę, że jeśli tam się udać, to przy odpowiednich nakładach finansowych, wszystko się udać może.
Ja na razie nie uruchomiłam produkcji domowej, bo ciągle mam jakieś przeszkody.
Robię dla rodzinki i znajomych - to mogę Uśmiech
A robić będę, bo to jest to co lubię, no i będę czekała na rozwój zdarzeń.
Jestem za petycją w sprawie złagodzenia wymogów Sanepidu w przypadku produkcji minimalnej, ograniczonej i lokalnej, ale jeśli chodzi o rzucanie tortami, to nie wiem  Duży uśmiech
Jestem zdecydowaną pacyfistką  Duży uśmiech
Nawet tej babie, co na mnie doniosła do prokuratury nie przypieprzyłam w mordę, choć wieeeeeecie jaką ja miałam na to ochotę  Szok wielką  Duży uśmiech
Ostatecznie szkoda mi było tortu, musiałabym u niej zamówić i rozwalić jej na łbie głupim  Duży uśmiech
Bo że ma głupi, to wie całe nasze miasto. Wiecie ile rzeczy ja się o niej dowiedziałam? Gdybym była na jej miejscu chyba bym poszła do rzeki z kamieniem u szyi, gdyby mnie tyle ludzi nienawidziło i miało o mnie tak złe zdanie, i to nie jest zazdrość, czy zawiść. Poprostu to jest bardzo zła kobieta, która uznała, że donosicielstwo jest najlepszą metodą walki z konkurencją.
Pierwsze pytanie, jakie słyszałam z wielu, bardzo wielu ust, to: dlaczego ona nie starała się mnie pozyskać dla swojej firmy, tylko zachowała sie jak gadzina? To tego ja nie wiem.
Kiedyś babe podziwiałam, bo wylądało, że fajnie sobie radzi, ale jak zaczęłam o niej mówić, to usłyszalam takie opowieści, że załamać sie można.
Skąd się biorą tacy ludzie? wie ktoś?
No w każdym razie mam dosć spore grono znajomych i nieznajomych, którzy bojkotują jej sklepy, bo brzydzą sie donosicielami Chichot

No to mi się ulało trochę :huh:
a teraz wracając do sprawy, piszemy petycję? Ktoś kompetentny nam pomoże?  Duży uśmiech
Ja pomyślę, nad konkretnymi założeniami i je jakoś usystematyzuję. Możemy to gdzieś opublikować, tylko od razu powiem, że nie mamy co liczyć, na ludzi, którzy liczą sie na rynku, bo dla nich łagodzenie tych przepisów, to pozorne kalanie własnego gniazda.
Zapisane

Pójdę boso
Fragles {Kasia}
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 686


OD ANIOŁKA MAM SKRZYDEŁKA A CHARAKTER MAM DIABEŁKA


WWW
« Odpowiedz #36 : Listopad 17, 2011, 08:02:04 »

Terenia...powaliłaś mnie na kolana z tą babą...leżę i normalnie skręcam się ze śmiechu...hahahahah
Zapisane

...JEŚLI WIARA CZYNI CUDA...TRZEBA WIERZYĆ, ŻE SIĘ UDA...
BoBig
Senior Babeczka/Ciacho
***

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 154


« Odpowiedz #37 : Listopad 17, 2011, 08:21:50 »


No to mi się ulało trochę :huh:
a teraz wracając do sprawy, piszemy petycję? Ktoś kompetentny nam pomoże?  Duży uśmiech
Ja pomyślę, nad konkretnymi założeniami i je jakoś usystematyzuję. Możemy to gdzieś opublikować, tylko od razu powiem, że nie mamy co liczyć, na ludzi, którzy liczą sie na rynku, bo dla nich łagodzenie tych przepisów, to pozorne kalanie własnego gniazda.


Dla cukierników to prawo jest też przesadzone. Na jednym poziomie jest umieszczony WEDEL i jednoosobowa lodziarnia. Cechy cukierników i piekarzy, pisały petycje, zbierały listy, szukały poparcia u posłów i nic to nie dało. Nikt nic w tej sprawie nie zrobił.
Zapisane
terenia
Babeczka/Ciacho
*

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 36



WWW
« Odpowiedz #38 : Listopad 17, 2011, 10:35:24 »

Jest jeszcze coś takiego, jak projekt obywatelski, to narzędzie było też wykorzystane?
Przecież to jest dodatkowy pieniądz do budżetu. Wszystkie panie Marysie i Kasie piekące dla sąsiadek wpłacałyby jakiś tam grosz i byłoby ok. Albo Koła Gospodyń Wiejskich - też przeciez jest tego cała masa.
No to ja mam tak: zalegalizować domowy wypiek ciast, z zastrzeżeniem i ostrzeżeniem dla klienta, że tort nie był wypiekany w warunkach zgodnych z HACCAP i niech klient sam decyduje, czy chce z normami czy bez. Domowy wypiek ciast byłby okazjonalny i sporadyczny, nie mogłaby to być masowa produkcja.
Zgłaszać to trzebaby do Sanepidu, zeby wiedzieli, że to się robi, ale każdy będzie umiał dbać o dobro swoich klientów.
W urzędzie skarobwym nie bedzie problemu, bo są różne formy rozliczeń, można sobie dopasować. Czy tam ryczałt, czy KPR. No najgorzej z ZUS, ale na początek jest łagodnie, a potem może sie uda rozkręcić biznes bardziej, wtedy mozna nawet postarać się o przystosowanie pomieszczenia zgodnie z zaleceniami SANEPID.
Ale nie da się bez kasy zacząć, bo żeby zacząć trzeba mieć na dostosowanie pomieszczenia, a skąd mieć, jak nie można piec? koło się zamyka.


Fragles  Duży uśmiech  no mi to się raczej wrzody otwierają, jak sobie o niej myśle, ale powiem Ci, że również potrafię się z jej filozofii nieraz uśmiać, a wśród moich znajomych jej nazwisko jest niemal przysłowiowe  Duży uśmiech i anegdotyczne  Duży uśmiech
Stała się popularna niemal jak puszka Pandory  Chichot
Zapisane

Pójdę boso
Majka93
Senior Babeczka/Ciacho
***

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 152



WWW
« Odpowiedz #39 : Maj 07, 2012, 10:05:25 »

Ja sądzę, że powinno być to łatwe do "zalatwienia" . Fajnie gdyby były wymagane np. ksiazeczki Sanepidowskie, ale poza tym to jest jak najbardziej "za". Niestety ze wszystkimi dzialalnoscimi "domowymi" trzeba uwazac...
Zapisane
wiolina
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 691



« Odpowiedz #40 : Maj 22, 2012, 11:24:39 »

Książeczki sanepidowskie są potrzebne zawsze. Co do uruchomienia takiej produkcji w domu jest z tym spory kłopot właśnie jeżeli chodzi o sanepid. Czytam cały ten temat i chciałam się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i doświadczeniami oraz kolejny raz pokazać absurdalność naszych przepisów.
Otóż 3 lata temu chciałam zarejestrować działalność "catering i wypiek domowych ciast i tortów". Oczywiście udałam się do sanepidu aby dowiedzieć się o szczegóły (mieszkam w swoim domu i chciałam przystosować do tego celu kilka pomieszczeń). Niestety po wysłuchaniu pań z sanepidu okazało się, że musiałabym całkowicie przebudować mój budynek na co niestety nie miałam ochoty i oczywiście finansów, poprostu absurd. Zaczęłam się zastanawiać jak to zrobić żeby jednak gotwać i piec dla ludzi no i ktoś mi popdpowiedział i tak zrobiłam. Zarejestrowałam działalność jako usługi gastronomiczne u klienta i tutaj była mi tylko potrzebna książeczka sanepidowska. Nie jest ważne dla sanepidu w jakich warunkach u klienta będą przygotowywane te potrawy można je nawet robić w piwnicy a jak chce się zrobić to w domu to mają takie wymogi, że głowa mała. Prowadzilam działalność przez 2 lata opłacałam mały ZUS, teraz niestety musiałam zrezygnować z działalności ponieważ samo zapłacenie ZUSu mnie przerasta. I w ten właśnie sposób niszczy się to co dobre i niestety mały przedsiębiorca nie ma miejsca na naszym rynku. To tyle co do naszych polskich przepisów.
Zapisane

Rozkosz dla Twojego podniebienia
Jadeit
Senior Babeczka/Ciacho
***

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 179



« Odpowiedz #41 : Maj 28, 2012, 02:27:37 »

Książeczki sanepidowskie są potrzebne zawsze. Co do uruchomienia takiej produkcji w domu jest z tym spory kłopot właśnie jeżeli chodzi o sanepid. Czytam cały ten temat i chciałam się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i doświadczeniami oraz kolejny raz pokazać absurdalność naszych przepisów.
Otóż 3 lata temu chciałam zarejestrować działalność "catering i wypiek domowych ciast i tortów". Oczywiście udałam się do sanepidu aby dowiedzieć się o szczegóły (mieszkam w swoim domu i chciałam przystosować do tego celu kilka pomieszczeń). Niestety po wysłuchaniu pań z sanepidu okazało się, że musiałabym całkowicie przebudować mój budynek na co niestety nie miałam ochoty i oczywiście finansów, poprostu absurd. Zaczęłam się zastanawiać jak to zrobić żeby jednak gotwać i piec dla ludzi no i ktoś mi popdpowiedział i tak zrobiłam. Zarejestrowałam działalność jako usługi gastronomiczne u klienta i tutaj była mi tylko potrzebna książeczka sanepidowska. Nie jest ważne dla sanepidu w jakich warunkach u klienta będą przygotowywane te potrawy można je nawet robić w piwnicy a jak chce się zrobić to w domu to mają takie wymogi, że głowa mała. Prowadzilam działalność przez 2 lata opłacałam mały ZUS, teraz niestety musiałam zrezygnować z działalności ponieważ samo zapłacenie ZUSu mnie przerasta. I w ten właśnie sposób niszczy się to co dobre i niestety mały przedsiębiorca nie ma miejsca na naszym rynku. To tyle co do naszych polskich przepisów.
Strasznie deprymujące. Ja też dzisiaj do sanepidu dzwoniłam i nic tylko kląć. Zapytałam jak się zabrać do tematu założenia takiego pieczenia na zamówienie. Lokal trzeba przystosować ok sobie myślę, ale najpierw trzeba założyć działalność i z założona działalnością zrobić projekt i rysunek technologiczny jak to sobie wyobrażam (tak powiedziała Pani) i oni to rozpatrzą i może zatwierdzą i wtedy mogę robić. Ale martwi mnie fakt że najpierw działalność muszę założyć. Czyli już zacznę płacić np ZUS, a nie wiadomo jak długo będzie trwało załatwianie sanepidu.
Jeszcze próbuje tak sobie wypisać co wszystko potrzebne by mi było, że znać koszty sprzętu jaki mi potrzebny (oprócz tego co każe sanepid mi kupić).
piec, mikser typu kitchenAid, i akcesoria do stylu angielskiego (wiele już mam), formy z prawdziwego zdarzenia. Reszta to składniki które jak mam zamówienie to kupuje.
Zastanawia mnie tylko fakt, że na takim interesie robionym legalnie nie zarobisz za wiele, żeby starczyło na opłaty wszystkie. Bo jednak torty są na weekendy najczęściej i kiedy jestem sama ile jestem w stanie tego na weekend zrobić do 4 -5 tortów góra zależy od ozdób. Czy w takim razie ma to jakiś sens. A dalej ciągnąć tego w domu nie chce bo mam stresa, że ktoś podkabluje. eh co za kraj  Złość
Zapisane
wiolina
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 691



« Odpowiedz #42 : Maj 28, 2012, 04:45:03 »

Jadeit rozumiem cię doskonale i wcale się nie dziwię, że się nad tym zastanawiasz i liczysz koszty, bo tak jak piszesz ZUS musisz płacić a nawet jak zrobisz wszystko jak sanepid każe to nie jest powiedziane, że tak od razu ci to odborą  może się to rozciągnąc w czasie niestety.
Życzę ci powodzenia i wytrwałości w swoich zamiarach i trzymam za ciebie kciuki. Daj znać jak ci to wszystko wyszło. Pozdrawiam
Zapisane

Rozkosz dla Twojego podniebienia
Natasza
Świeży wypiek :)


Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #43 : Maj 31, 2012, 11:50:40 »

Też się zajmuję pieczeniem ciast w domu. Szukam w necie przepisów, które to regulują. Dużo, naprawde duzo, zalezy od naszej umiejetności interpretacji przepisów i ustaw.
Na dzień dzieisjszy wiem tyle:

1. Najwieksze przestępstwo w Polsce to oszukać państwo na podatku. Wieksze od gwałtu i morderstwa. Serio.
Zatem, by piec ciasta legalnie, trzeba zarejestrowac działalność w UM lub w UG, w zalezności od miejsca dzialności. Jest to banalnie prosta sprawa. Jesli pieczenie ciast jest jedyną naszą działalnością dochodową i w ogóle jedynym źrółem dochodu, to bedziemy płacić ZUS. Od tego nie uciekniemy. Sami wybieramy spsób opodatkowania, wg uznania.

2. Jest kolosalna różnica między panią X, która piecze ciasto w domu lub w mieszkaniu, we własnej kuchni, a potem ta pani X sprzedaje swój wyrób za posrednictwem zaprzyjażnionego osiedlowego sklepiku, a panią Y, która tez piecze ciasto w domowej kuchni, ale ciast nie rozprowadza w sklepiku i nie dozowi do klienta, i po ciasto nalezy się zgłosic do niej osobicie. To nie są dla senepidu dwie takie same sprawy! Pierwszą z pań obowiązują przepisy sanepidu. Drugą już nie.

3. Przepisy mówią tak:
ustawa z 25 sierpnia 2006r o bezpieczeństwie żywności i żywienia (t.j. Dz. U. 2010, Nr 136, poz. 914 z póżn. zm.)

Art. 61. Państwowy powiatowy inspektor sanitarny lub państwowy graniczny inspektor sanitarny są organami właściwymi w sprawach rejestracji oraz zatwierdzania, warunkowego zatwierdzania, przedłużania warunkowego zatwierdzenia, zawieszania oraz cofania zatwierdzenia zakładów, które:
1) produkują lub wprowadzają do obrotu żywność pochodzenia niezwierzęcego,
2) wprowadzają do obrotu produkty pochodzenia zwierzęcego, nieobjętych urzędową kontrolą organów Inspekcji Weterynaryjnej,
3) produkują lub wprowadzają do obrotu żywność zawierającą jednocześnie środki spożywcze pochodzenia niezwierzęcego i produkty pochodzenia zwierzęcego, o której mowa w art. 1 ust. 2 rozporządzenia nr 853/2004, z zastrzeżeniem art. 73 ust. 6,
4) działają na rynku materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością, w tym zakładów prowadzonych przez podmioty zajmujące się recyklingiem
- w trybie i na zasadach określonych w rozporządzeniu nr 852/2004 i rozporządzeniu nr 882/2004.

Art. 63. 1. Zakłady, o których mowa w art. 61, mogą rozpocząć działalność po zatwierdzeniu lub warunkowym zatwierdzeniu, a w przypadkach określonych w ust. 2, po uzyskaniu wpisu do rejestru zakładów.
1a. Zatwierdzanie jest dokonywane na podstawie wniosku podmiotu działającego na rynku spożywczym prowadzącego zakład.
2. Zatwierdzenie nie jest wymagane w odniesieniu do:
1) działalności w zakresie dostaw bezpośrednich;
2) urządzeń dystrybucyjnych do sprzedaży żywności;
3) obiektów lub urządzeń ruchomych lub tymczasowych, uprzednio dopuszczonych do prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie produkcji lub obrotu żywnością w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej;
4) gospodarstw agroturystycznych;
5) podmiotów prowadzących działalność w zakresie produkcji win gronowych uzyskanych z winogron pochodzących z upraw własnych w ilości mniejszej niż 1 000 hl w ciągu roku kalendarzowego zgodnie z zasadami określonymi w przepisach o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina;
6) aptek, punktów aptecznych i hurtowni farmaceutycznych określonych przepisami prawa farmaceutycznego;
7) sklepów zielarskich;
 przedsiębiorców prowadzących sprzedaż detaliczną innych niż środki spożywcze produktów oraz wprowadzających do obrotu środki spożywcze opakowane, trwałe mikrobiologicznie;
9) producentów gazów technicznych na potrzeby podmiotów działających na rynku spożywczym;
10) zakładów prowadzących działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa w sprzedaży żywności "na odległość" (sprzedaży wysyłkowej), w tym sprzedaży przez Internet;
11) zakładów działających na rynku materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością, w tym zakładów prowadzonych przez podmioty zajmujące się recyklingiem;
12) podmiotów działających na rynku spożywczym prowadzących produkcję pierwotną

I wszystko wydaje się być jasne. Własnie dzieki tym przepisom jedna z dziewczyn tu piszacych mogła piec ciasta legalnie, mając w działalności zapis "pieczenie u klenta w domu". Jesli pieczesz we wlasnym domu i masz indywidalnego klienta, który odbiera od ciebie produkt bezposrednio, omijając sklepiki i cukiernie, masz czyste ręce i czyste sumienie. I jesteś, wg rozumienia tych przepisów, w zgodzie z prawem. Musisz się jedynie opodatkować. Ja bym jeszcze dodakowo wyrobiła ksiązeczkę sanepidowską.

Proste, nie?
Zapisane
wiolina
Mistrz Babeczka/Ciacho
*****

Karma: 0
Offline Offline

Wiadomości: 691



« Odpowiedz #44 : Czerwiec 01, 2012, 12:48:12 »

Musisz się opodatkować, płacić ZUS i książeczkę też należy mieć.
Zapisane

Rozkosz dla Twojego podniebienia
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 13
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.8 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC